Wieczór przy świecach z Sybirakiem

Stanisław Stecyk z przedstawicielami Stowarzyszenia Razem dla Wilkowic
Stanisław Stecyk z przedstawicielami Stowarzyszenia Razem dla Wilkowic

W piątkowe popołudnie, 26 stycznia 2018 roku – w przyjaznej atmosferze – odbyło się w Wilkowicach pierwsze z cyklu 10 spotkań, poprzez które Stowarzyszenie „Razem dla Wilkowic” pragnie aktywnie włączyć się w obchody 100. rocznicy odzyskania niepodległości.

Gościem Wieczoru, był STANISŁAW STECYK – były, długoletni Prezes Związku Sybiraków w Bielsku-Białej, deportowany z rodziną 10. 02. 1940 r. ze Strusiowa (woj. tarnopolskie) do Krasnojarskiego Kraju na Syberii. Na zesłaniu – 6 lat.

Kim byli i są Sybiracy?
Jaki jest ich związek ze 123-letnią niewolą?
Dzięki czemu zachowanie polskości na zesłaniu było możliwe?
Jakie były losy Sybiraków po odzyskaniu niepodległości?

To tylko kilka z pytań, które padły podczas tego Wieczoru pozwalając słuchaczom na bardzo osobiste refleksje w optyce niełatwych wspomnień naszego Gościa oraz jego rodziny. Można było obejrzeć osobiste pamiątki i dokumenty przywiezione do Polski przez repatriantów – Sybiraków.

Poniżej fragment zapisków z zesłania matki Pana Stanisława – Michaliny Stecyk: „Wiosna w tajdze przychodzi prędko, dopiero był lód, stopniał i nastało lato, dni gorące, nawet upalne. Zaczęły dokuczać nam w lesie małe brązowe muszki, a w baraku pluskwy (…). Kiedy przyszedł wieczorem mój syn, mówi: – Mamo, ja jadłem trawę, taki byłem głodny. Zachorował mąż (…).  Ja również czuję się coraz gorzej.”

Rodzina Stecyków wróciła do Polski w 1946 r., ale upływ czasu nie zatarł tragicznych wspomnień. Oto jeden z wierszy Pana Stanisława napisany 52 lata po tych wydarzeniach:

Opłatek Sybiraka
biały jak śnieg tajgi
suchy jak step wypalony w słońcu
lekki jak myśl o powrocie
cienki jak głodowa racja chleba.
Dzieląc się Nim prosimy
racz zachować Panie
dzieci narodu polskiego
od wagonu bydlęcego
od zmrożonej ziemianki
od stepu bez wody
od wichrów Workuty
od niepogody Kołymy
od głodu, choroby
od pracy ponad siły
od kolczastego drutu
od bezimiennej mogiły…
Zachowaj Panie!

W sybiracką opowieść naszego Gościa wpisane było przekonanie, że to miłość najbliższych, mocne więzy rodzinne oraz poczucie narodowej tożsamości pozwalały Polakom przetrwać zesłanie…

tekst i foto: Janina Janica-Piechota
radna Rady Powiatu Bielskiego,
inicjatorka Wieczorów

Strona obejrzana 83 razy